Problemem Realu nie jest presja. Jesli Cristiano Ronaldo czy Kaka boja sie presji udzwigniecia wyniku, to kto sie nie boi. Pjanic? Gonalons? Problemem Realu jest brak konsekwencji i ciaglosci w działaniu. Macie co roku swietne personalnie ekipy, ale wystraczy jakies potkniecie i juz jak nie wyrzucacie trenera to kilku graczy odsylacie na trybuny i sciagacie na ich miejsce kolejnych zbawców. Po sezonie trener jednak do wymiany na kolejnego cudotworce, kilku zawodnikow z pierwszej druzyny i na dobra sprawe w nastepnej LM gracie innym zespolem. Zobaczymy jak teraz zareaguje Perez, ale jak zwolni Pellegriniego nie zdziwcie sie, ze za rok powtorzycie swoj wynik. Pellegrini musi pracowac minimum 3 lata. Inter ma podobnie (choć mniej kasy wydaje) i moze znow powtorzymy rezultat, ale za rok w 90% sklad i na 90% trener bedzie ten sam. Tyle, ze Inter ma pecha w losowaniu co sezon i trafia na ekipy zdecydowanie silniejsze od nich. W przypadku tak naszpikowanej ofensywnymi graczami druzyny, trudno przyjac podobne usprawiedliwienie.
Ogladalem kilka meczow Realu w tym sezonie i wczoraj, w szczegolnosci w drugiej czesci strasznie brakowało wam Xabiego. Bez niego druga linia Realu to jakies wystraszone, przeplacone podobizny pilkarzy.



