Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Toudinho » 11 mar 2010, 19:28

Real odpadł, a życie toczy się dalej. Taka kolej rzeczy, wkrótce czas samochwalstwa może dobiec końca i role mogą się odwrócić, nie życzę żadnej drużynie źle, ale nic nie trwa wiecznie :].

Co zgubiło Real, moim zdaniem pewność siebie, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Teraz muszą pokazać w La Liga i po części przeprosić...jesteśmy liderami i niech choć tego nie spierdzielą.

Największe pretensje mam do Higuaina, ostatnimi czasu gra nadzwyczaj egoistycznie, nie żeby to była zła cecha u snajpera, ale w sytuacji gdy piłka mu ewidentnie nie siedzi mógłby podać. jak widać skończyły się czasy dla Igły gdzie każdy strzał wpadał, teraz ostrzeliwuje słupki, poprzeczki i bramkarzy mając naprawdę bardzo dogodne sytuacje. Jeśli tak wielki egoista jakim jest CR potrafi podać w dobrej dla niego samego sytuacji, jak to miało miejsce chociaż w meczu z Villarreal to dlaczego Pipita tego nie czyni? Z Sevilla było widać jego ogromne parcie na gole...nie ganie tego, ale gole są jak to mówi RvN jak ketchup więc czasem może dograć lepiej ustawionemu partnerowi.

Co do zachowania CR po zjebanej setce Igły to w pełni je rozumiem. Ronaldo jako jeden z nielicznych piłkarzy robi nam wynik, i nie zawodzi przeważnie w żadnym meczu, co innego Igła, który po 2-3 meczach na poziomie, przechodzi obok meczu jak to było z Lyon'em x2 i z Sevilla.

Wróć do „Hiszpania”