chyba dla każdego klub jest ważniejszy.Magnum pisze:W ogóle to koszulka Henry'ego była moją pierwszą i.. ostatnią koszulką z nazwiskiem na plecach. Od tamtej pory mam koszulki Arsenalu i jedną reprezentacji Polski (:lol:) jakos tak uznaje miłość do klubu a nie pilkarzy.. a jak u was z tym? ciekawi mnie to.
Poza tym jeszcze jedna rzecz.. ilu z was dzięki koszulkom zostalo oddanymi fanami klubow?
U mnie też się jednak zaczęło od piłkarza [nie od koszulki], a mianowicie od bramki Dennisa z Argentyną w 98



