tyle ze ja nie pisze w kolko o bledach sedziowskich i nie podniecaja mnie one tak jak pana "bedziemy wygrywac dwucyfrowkami", ktory wszedzie widzi spisek przeciw krolewskiej niezkazitelnej bieli (w hiszpanii nazywa sie to: cieżki objaw "barcelonitis" - i widać dopało go to najwyrazniej).Carlos_7 pisze:Ciekawe czy na błędy popełnione na korzyść FCB też tak reagujesz nie sądze Valladolid nie było w stanie wygrać tego meczu, a nawet zremisować.
valladolid tego meczu nie mial prawa wygrac chocby z tego powodu ze gral bez 5 czy 6 graczy z podstawowej "11". byl tez wyraznie slabszy, ale jeśli pan "bedziemy wygrywac dwucyfrowkami" wyjezdza tu bezczelnie z sytuacja podrapania wydepilowanej nogi ronaldo, smiało wymone mu bledy sedziego duzo bardziej kluczowe, gdzyz z poczatku meczu gdy na tablicy zorilla wynik utzrymywał się 0-1 lub nawet 0-0, błędy ktore podzialay wybitnie na korzysc realu. a o tych błędach pan "bedziemy wygrywac dwucyfrowkami" rzecz jasna slowem nie wspomina.
wnosze ze nierozumiesz pojecia pseudokibice.FC Liverpool pisze:pseudokibice Barcelony



