#6 Buffalo - Atlanta 1 (2,05)
Atlanta gra ostatnio tragicznie. Nie żeby przed Igrzyskami grali jakoś znacząco lepiej, ale jednak widać, że po odejściu Kovalchuka nie ma komu ciągnąć tego zespołu. Na play off w ich wypadku raczej się nie zanosi, a Buffalo walczy o jak najlepsze rozstawienie, więc dla nich każdy mecz jest na wagę złota. Ostatnio Sabres wiele spotkań grali na styku, więc dogrywka wcale nie jest tak do końca wykluczona. Liczę jednak, że Miller w bramce zrobi swoje, a że Atlanta nie ma strzelb to powinno być nieźle.
#7 Vancouver - Islanders 1 (1,95) pewniak
Każdy inny wynik niż pewne zwycięstwo Vancouver będzie dla mnie zaskoczeniem. Forma jest wysoka, ostatnio raczej dość pewnie wygrywali. Islanders zaś słabiutko. Na play off nie mają co liczyć, więc dla nich sezon powoli się kończy. Kadrowo też nie wyglądają zbyt dobrze. No i poza wszystkim Canucks mają Roberto w bramce.



