Mecz z United się zbliża, więc wolałbym, żeby obyło się bez zawieszenia. Akurat teraz musiał walić po gębie rywala...
Odnośnie wczorajszego meczu: nareszcie graliśmy ładnie dla oka! Duża w tym zasługa Aquilani'ego, z którego mogą być jeszcze ludzie. Wczoraj pokazał, że jest bardzo kreatywnym zawodnikiem, ze świetnym podaniem i przeglądem pola (może nie jest niczym Alonso z poprzedniego sezonu, ale Lucasa wyprzedza pod tym względem o lata świetlne).
MOTM dla Torresa, który strzelił 2 bramki i zaliczył 2 asysty.
Tak więc jest pewien postęp, co nieszczególnie mnie cieszy, bo jeszcze dziwnym zbiegiem okoliczności Benitez utrzyma się na stołku i wciąż będzie męczył wielu kibiców Liverpoolu, w tym mnie.



