O.S.T.R. coraz gorzej z głosem, flow wciąż takie samo i po 2-3 przesłuchaniach nie chce mi się do tej płyty wracać. Jedyne co można pochwalić to fajne pudełko i pomysł na pierwszą płytę i na komiks(tutaj wykonanie już do mnie nie trafia, mimo że lubię komiksy) Ale to jak już ktoś wspomniał ciągłe wałkowanie tego samego.
A propos Eldoki, to byłem ostatnio na koncercie i spodobało mi się jak zmienił tekst kawałka "Styl, flow, oryginalność" i nawinął
"I nieważne, czy Viva Twój klip ma, bo można być królem undergroundu jak Smarki Smark..."



