Dopoki Chelsea grała po włosku to Inter nie miał problemów. Niestety pod koniec juz zaczeli grac w angielskim tempie i byly nieporozumienia w defensywie. Wynik 0-0 jeszcze nam sprzyja i Inter wie co grac, gorzej jak Chelsea cos strzeli wtedy nie wiadomo jak zareguja Nerazzurri. Moze byc tak, ze w drugiej polowie trzeba bedzie klepac zdrowaśki. Zapowiada sie nerwowo, a Chelsea nie moze juz grac tak zachowawczo.
Szkoda, ze Milito byl na minimalnym spalonym na 80% by to wykorzystal. Musimy tez uwazac przy roznych. Nie mozna tak agresywnie sciagac Drogby i kolegów bo Niemiec w koncu pokaze wapno.



