Największa kupa bez Messiego była wówczas, gdy Barca ogrywała na największym spokoju Inter w stosunku 2-0 w meczu niesłychanie ważnym (w wersji Engela: szalenie ważnym) dla obu drużyn. Tak tak, w tym spotkaniu Argentyńczyka nie było, nie było też Zlatana, a mimo to Barca nie miała żadnego problemu z pokonaniem mediolańczyków. Pasuje do Twojej teorii czy nie?arek_ahig pisze:Jednak niewiele zaklamania jest w tym, ze Barca = Messi. Chcialbym zobaczyc ich gre bez Argentynczyka. Pff cofnij, nie raz widzialem co prawda wczesniej, ale wowczas byla zazwyczaj kupa.
Witam na forum swoją drogą.



