Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
emdżej
Walczymy!
Posty: 8961
Rejestracja: 06 mar 2009, 15:35
Reputacja: 0
Lokalizacja: Sosnowiec

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: emdżej » 18 mar 2010, 10:44

Pewnie mój post utonie w morzu sporów, ale skrobnę sobie parę słów o meczu. VfB w zasadzie już przed przerwą zostało sprowadzone na ziemię jeśli liczyli na dobry rezultat na Camp Nou. Świetny strzał Messiego, który potwierdził swoją wysoką formę zarówno bramkę jak i późniejszym dograniem do Toure. Yaya z kolei wykazał się zimną krwią wykładając to piłkę Pedro. Po przerwie znów kunszt pokazał Messi i rywala dobił Bojan. 4:0 i Barcelona nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń. Ale Stuttgart należy pochwalić za to, że do końca starali się szarpać i nie przegrali tego meczu w szatni. Uważam, że naprawdę się starali, ale po prostu Barcelona była lepsza. Podopiecznym Grossa należy się jednak szacunek. Nawet Marica, który wszedł już przy bardzo kiepskim wyniku na boisku próbował coś zdziałać z przodu.

Graczem meczu oczywiście Messi. Z bardzo dobrej strony pokazał się też Dani Alves i to nie tylko akcjami ofensywnymi, ale też w obronie, Mówię tu o sytuacji w pierwszej połowie kiedy to przerwał w polu karnym akcję VfB. Bardzo dobrze Yaya, gorzej dziś Iniesta. Zlatan zaliczył asystę przy golu Bojana, ale ogólnie to ciągle był łapany na spalonym. Co ciekawe, wszystkie cztery bramki zdobyli wychowankowie.

Wróć do „Hiszpania”