Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Toudinho
Hala Madrid
Posty: 2625
Rejestracja: 23 sie 2004, 20:31
Reputacja: 0
Lokalizacja: Darłowo/Słupsk

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Toudinho » 21 mar 2010, 0:56

Sporting tylko dość dobrej dyspozycji Pablo zawdzięcza bagaż w postaci 3 bramek, no 2 bo czepiasz się tej ręki Rafaela, zapewne była bardziej dyskretna niż ręka Messiego w pamiętnym meczu, sądzę jednak, że ręce raczej w niczym mu nie pomogły, choć ich użył, gracz na takim poziomie przyjmie takiego farfocla każdą częścią ciała. Takie jest moje zdaniem tym bardziej, że piłka leciała wprost na niego, więc nie wiem gdzie miała mu odskoczyć, ale ręka była, co widać na załączonym obrazku. Garay wyraźnie, zaspał lecz noga tego drugiego napadziora ( nie Barrala) jest znacznie bardziej wysunięta, ręka zresztą też niż reszta ciała Garaya. Gracz ten do końca szedł za akcją i absorbował uwagę nie tylko obrońców, ale i bramkarza więc można było gwizdnąć spalonego.

Groźnych akcji Sportingu było tyle co palców na jednej dłoni. Raz Ramos chciał im sprawić prezent, ale mamy "świętego" Casillasa :wink: Raziła nieskuteczność Granero, Marcelo powinni zakończyć mecz z golami, Ronaldo i Higuain powinni ich mieć na koncie najmniej 2.

Mecz bez historii, no może z jedną Ronaldo nie strzelił na Bernabeu...a tak się starał.

Wróć do „Hiszpania”