Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18602
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2433
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 21 mar 2010, 10:15

EMD i Sport się frustrują i muszą coś pisać. Pewnie się boją, że o mistrzostwo nie będzie łatwo. Czytajcie ich dalej a zmądrzejecie.

A sytuacja wygląda tak, że na tym zdjęciu gówno widać i nie jest ono żadnym dowodem. Poza tym, że VdV ma ręce przy ciele i piłkę przyjmuję raczej na czuły punkt trudno zobaczyć cokolwiek. Nawet jak piłka dotknęła ręki to niewiele mu to pomogło. Niewielu sędziów by coś takiego zagwizdało. Na takiej samej zasadzie gracz Sportingu też mógł być na bardzo małym spalonym. Ale nie w tym rzecz, ten gol Realowi tylko pomógł. Frustraci z Katalońskich gazet znowu widzą wszystko, tylko nie to, że na Higuainie pokazano ze dwa spalone z dupy w sytuacjach, które mogły się skończyć bardzo różnie. Zwłaszcza przy tym w pierwszym kwadransie miałby naprawdę dobrą pozycję. A karny Arbeloi to już w ogóle jest żart :lol: Prędzej należał się karny na Cristiano. Drobiazg.

EDIT:

I zwróćcie też uwagę na to, gdzie w sytuacji z golem na 1:1 był sędzia i jakie miał szanse dostrzeżenia "kradzieży" VdV.

Czasem mam wrażenie, że niektórzy specjalnie oglądają wszystkie mecze Realu tylko po to, by szukać jakichkolwiek kontrowersyjnych obiektywnie lub subiektywnie pomyłek i "pomyłek" sędziego na korzyść Realu, by popisać sobie o złodziejstwie. Podziwiam. Chyba, że ktoś nie ogląda, tylko czyta pomeczówki na stronach wiadomych gazet. Wtedy podziwiam jeszcze mocniej!
Ostatnio zmieniony 21 mar 2010, 10:52 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”