Widzewiacy bez wysiłku wygrali z Dolcanem. Myślałem, że Duric w końcu pokaże na co go stać i pokazał, stać go na grę w rezerwach...Za to bardzo dobre wrażenie wywarł na mnie skreślany przez wszystkich Miloseski, który po wejściu ożywił jeszcze bardziej naszą grę, świetnie dośrodkowywał, klepał i strzelił bramkę. Dolcan bez Tataja to nie ta sama drużyna, która sezon wcześniej chciała namieszać w I lidze. Chłopaki powiedzieli, że chcą wygrać wszystkie mecze tej wiosny i mam nadzieje, że im się uda.
Tylko Łódzki Widzew !



