wczesniej tylko 8 ludzi zrobilo to w historii calej ligi - ostatnio alfonso w sezonie 96-97
konczac watek messiego to zagral 11 ostatnich spotkan pod rzad bez chocby jednomeczowej pauzy-sport pisal dzis,ze jutro jest praktycznie ostatnia -w miare dogodna- okazja by sobie chlopina odpoczal,poniewaz przez najblizsze 2 miesiace bedzie gra co 3 dni ,gdzie kazdy mecz jest na miare 3 pkt/awansu do kolejnej rundy lm"Lafuente (Athletic, 1928-29), Olivares (Alavés, 1930-31), Lángara (Athletic, 1934-35 y 1935-36) y Alday (Real Madrid, 1940-41 y 1941-42), Barinaga (Real Madrid, 1944-45), Di Stéfano (Real Madrid, 1958-59) y Rubén Cano (Atlético, 1977-78) y Alfonso (Betis, 1996-97)"
jak najbardziej jestem wiec za odpoczynkiem (kompletnie nie interesuje mnie nawet mozliwa utrata szans na pichichi) dla argentynczyka
na 90% nie zagra jutro pique,ktory ma obolale kolano i w spokoju kuruje sie na sobotni wyjazd na majorke
zastapi go puyol,ktory stworzy duet z milito
do pierwszej jedenastki wraca tez iniesta
keita bedzie kontynuowal proces lapapania formy przez gre
do tego yaya lub busquets
na ataku na 100% zagra ibra,wroci henry i raczej pedro ,messi jako straszak na lawce



