Wyniki losowania par ćwierćfinałowych są świetne. Bayern - Manchester od razu przypomina mi finał Ligi Mistrzów, wygrany przez Manchester w niesamowitych okolicznościach, Arsenal - Barcelona, to mecz jakiego naprawdę dawno nie było i długo nie będzie, zarówno Arsenal jak i Barcelona ostatnio znajdują się w fantastycznej formie, bardzo ciężko wskazać faworyta, wiadomo tylko, że jednego z tych piekielnie mocnych zespołów nie zobaczymy niestety w dalszych fazach tej edycji Ligi Mistrzów. Bordeaux z Lyonem to konfrontacja dwóch francuskich ekip, na pewno będzie bardzo ciekawa, Lyon niepowodzenia w lidze, będzie chciał zastąpić zwycięstwem w LM. Swoją drogą, dawno nie było już francuskiej drużyny tak daleko w LM. Ostatnio to chyba Monaco w 2003 roku. Włoski mistrz, czyli Inter trafił na silną moskiewską drużynę, może wcale nie być tak łatwo, kto wie, może CSKA pokusi się o niespodziankę. Ale Inter, jak wiadomo, ma na ławce trenerskiej taką osobowość jak Jose Mourinho. Z nim wszystko jest możliwe.
Mam nadzieję tylko, że nie będzie finału Barcelona - Manchester. To już było przecież rok temu...



