Nie rozumiem. Gombrowicza w szkole przerabiasz ?pasza pisze:e tam! iniesta wielkim pilkarzem jest. kwestia motywacji. pilkarze odpowiadajacy za kreatywnosc, za atak, inaczej sie motywuje niz pilkarzy odpowiadajacych za zero z tylu. obrona jest zawsze skonctrowana, zwlaszcza jak gra w lini puyol, ktory nie pozwala na dekoncentracje nikomu. pique w sumie tez sie poczuwa, jako katalonczyk, ale nie ma tej sily razenia. ale obrona chodzi jak w zegarku, jak sa bledy, to nie wynikaja z dekoncentracji, lekcewazenia, czy nie dawania z siebiue 100% tylko z innych rzeczy, jak normalna ludzka niedoskonalosc. wylaczajac marqueza, ktory juz chyba ma to wszystko w dupie i dostojnie sobie biega, zamiast gryzc trawe i walczyc, jemu motywacji brakuje i juz jej nie bedzie, wygral wszystko, jest doswiadczony, co bedzie na niego taki pique pokrzykiwal, czy tym bardziej militio, co on moze wiedziec, do wielkiego marqueza. ale on zawsze taki byl, tylko, ze zawsze chcial wygrywac, teraz juz widocznie nie chce, widocznie juz wszystko wygral. szkoda, bo taki henry dalej pozostaje profesjonalista.
a zmotywowac atak na druzyny srednio-wiele znaczace w lidze nie jest latwo. wygrali wszystko, sa najlepsi! na kogo spadly laury? na xaviego - best of euro, messi - best of europe, iniesta - opened the door to the final. a to jest tylko to co najwazniejsze, a pamieta sie jeszcze miezone co do centymetra podania xaviego, niemoznosc zabrania pilki iniescie i jego dryblingi, niesamowite gole messiego. oni to maja w bani!! nie jest latwo ich zmotywowac na mecz ligowy ze zwyklym przecietniakiem. i zadne gadanie pilkarzy typu "patrzymy tylko na nastepny mecz" mnie nie przekona. mowia tak, bo tak maja mowic, ale wszystkiego z siebie w takich meczach nie daja. i trener tez ich nie nastawia na kazdy mecz jak na bitwe pod termopile. no halo!!
oni nie zapomnieli jak sie gra, jak sie gra tak zeby inni nie wiedzieli co sie dzieje, kwestia rywala. nie ma co plakac, ze ten czy inny nie ma formy, oni beda miec forme na wazne mecze. guardiola, podobno, nie wiem, nie slyszalem jego gadek, wielkim motywatorem jest. wiec jak jest, to zmotywuje graczy na wielkie mecze. a ma wielkich pilkarzy w druzynie, ktorzy na wielkie mecze sie motywuja i ktorzy chlona motywacje na wielkie mecze.
wiem, wierze, ze na te najwieksze mecze wyjda przekonani o swoich umiejetnosciach, talencie, wielkosci, wyzszosci i koniecznosci udowodnienia tego. i udowodnia to!
co do ibry, to do niego sie to nie tyczy. on kaleczy niestety. on nie moze lekcewazyc, jest nowy w druzynie, musi sie starac, a kaleczy. moze zniecheca go troche, ze druzyna odpuszcza i ze on musi gryzc trawe, a reszta niekoniecznie, ale mimo wszystko... gra w barcelonie, na szacun trzeba zasluzyc. zdobadz 6 pucharow, to bediesz mogl sie rozluznic, a na razie gryz trawe za innych. ale mysle, ze jak zobaczy ten blysk w oczach, ta pasje, ta ambicje druzyny w waznych meczach, tak sie zepnie i tak sie jeszcze raz upewni, ze dobrze, ze zmienil barwy klubowe, na druzyne urodzonych zwyciezcow.
Dobre wiadomości napływają z Barcelony. DO treningów powracają Xavi i Pique.
Hiszpańscy statystycy pokusili się o kilka wyliczeń i jak w mordę strzelił - Barcelona gra lepiej niż w poprzednim sezonie
częściej mecze kończyły się bez straty bramki i mamy więcej punktów na liczniku w porównaniu z analogicznym okresem w poprzednim sezonie.. mimo to chyba wszyscy mają wrażenie, że wyglądamy słabiej. Głównym sprawcą zamieszania jest niewątpliwie Real, który mocniej ciśnie i nie chce remisować w lidze.
Najciekawsza informacja moim zdaniem -
Z Valladolic Barcelona grała 2 miesiące temu. Później Henry zaginął, a my zaczęliśmy czepiać się Zlatana"- Wczorajsza wyjściowa trójka napastników: Leo Messi, Thierry Henry i Zlatan Ibrahimovic nie rozpoczynała razem meczu od wygranej z Realem Valladolid 0-3. "



