Litości, jak można mówić, że ITI i Legia ma swoje grzeszki?
Wina ITI przy tym, co wyprawia SKLW i jego zwolennicy to pikuś. Fajnie brzmi takie tłumaczenie kiboli Legii, ale to się ma nijak do rzeczywistości - kibole sami zaczęli konflikt swoim zachowaniem i zamiast dostosować się do postawy właściciela klubu go kontynuowali - gdyby nie ich zachowanie konfliktu by nie było - ITI zależy tylko na futbolowej sekcji Legii, kibole są tak wierni, że sobie idą na kosza czy inną sekcję, bo futbol ich po prostu nie interesuje.
Także pisanie, że ITI i SKLW są siebie warci, to bzdura. Równie wielka, jak nazywanie SKLW i jego zwolenników kibicami Legii.



