A rozrób niestety nie znoszę i też bym chciał, żeby kibic kojarzony był dobrze, a na stadion nikt nie szedł z obawami. Tymczasem w niedzielę w ogóle sobie na stadion nie wejdę bo przez jakąś grupkę agresorów zamknęli nam stadion. Generalnie to interesuje mnie bardziej to co na boisku, a jeśli chodzi o trybuny to cieszą oko efektowne oprawy i miło się słucha porządnego dopingu. Ale tego kulturalnego, choć przyzwyczaiłem się już, że na trybunach głośniej wychodzą bluzgi na rywala niż doping dla własnej ekipy.


