Mecz obawiam się bardzo. Pisałem już chyba o tym gdzieś wcześniej i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Jeżeli uda się wygrać choćby minimalnie, fartownie, po słabej grze to i tak będę zadowolony. Strata punktów mnie nie zdziwi, ale mam nadzieję, że jakoś się uda wrócić z tarczą.
Xavi już trenuje, ale jutro pewnie nie zagra. Busquets pauzuje za kartki a więc można łatwo wytypować środek Toure-Keita-Iniesta i teoretycznie jest to dobre zestawienie. Oby Andres zagrał przynajmniej trochę lepiej niż ostatnio. Trudno powiedzieć na kogo z dwójki Henry/Pedro postawi Pep, ale to nie będzie raczej kluczowe. Hiszpan chyba gra nieco lepiej, ale może trener woli mieć takiego piłkarza na ławce? Nie wiem.
Oby tylko Mister nie zaskoczył czymś w stylu Messi na ławce.
Tradycyjnie z okazji pojedynku na Majorce --->


