Widzę, że pewien kibic Romy przebudzony ostatnim zwycięstwem wyczłapał się ze swojej zatęchłej nory aby raczyć nas tutaj swoimi mądrościami. Powinienem spytać gdzie się podziewałeś gdy Romie nie szło ? Zapewne leżakowałeś na forum Realu, Chelsea czy innej Barcy. Ale wracając do meritum, a będąc precyzyjnym do fachowych opinii wyżej wymienionego użytkownika na temat regulacji należy spytać po co zostały one stworzone ? Ano po to jest przedłużany aby wyrównać czas stracony w wyniku rożnego rodzaju opóźnień jak np. te kiedy Perotta kładł się na trawie przy byle dotknięciu, łapał za oko do którego zapewne wpadła mu mucha, bo kontaktu z ręką zawodnika Interu dopatrzyć się nie mogłem, a zatem ów czas należało wyrównać i to samo odnosi się do samej dogrywki, wszak tam też wasi zawodnicy kładli się na trawie przy niemalże każdym kontakcie z zawodnikami drużyny przeciwnej. Stąd też należało przedłużyć 4 minuty do 5, a nawet 6 aby wyrównać czas ukradziony. Po drugie im przepisy są mniej precyzyjne tym więcej miejsca zostawia się na interpretacje sędziowskie. Stąd też, jeśli w przepisach nie jest zapisane coś takiego jak (lub podobne temu znaczeniowo sformułowania):
"w momencie kiedy upływa czas doliczony sędzia winien zakończyć mecz bez względu na to w jakiej sytuacji są piłkarze drużyny atakującej"
To przy interpretacji takowej sytuacji zwracamy uwagę nie na przepisy formalne bo te są mało precyzyjne tylko instytucje nieformalne czyli wzory zachować dominujące w określonej sytuacji, czyli na to jak zachowuje się większość sędziów. A w takiej sytuacji zdecydowana większość sędziów nie kończy spotkania...



