Tu na scenę wkraczają prawnicy klubu z Poznania - z członkiem zarządu PZPN Jackiem Masiotą. To on wymyślił po postawieniu przez prokuraturę zarzutów trzem piłkarzom Lecha za drugoligowy sezon 2003/04, że Lech nie jest już tym samym Lechem, co wtedy, bo jest... Amiką.
Jak zwykle dużo śmiechu w niedzielny wieczórSkoro nowy klub gra na licencji Amiki, to w takim razie mamy pełne podstawy starać się o zadekretowanie, że jeśli chodzi o aferę korupcyjną, odpowiadamy za wykroczenia klubu z Wronek, nie Lecha - przekonywał Masiota.



