Terminy nie sa krotkie bo jak przylazi jakis interesant albo dzwoni w czasie gdy cos pisze to szlak trafia. Potem wychodza glupie bledy i pismo trzeba poprawiac. Poza tym nasza administracja nie jest kompetentna, zbyt duzo rodzin pracuje jako urzednicy.JestemHardcorem pisze:
Wiem, telefon czy pobicie ważniejsze, jednak mam taką pracę że w Urzędach praktycznie bywam częsciej niż w domu i czasem krew mnie zalewa jak widzę co tam się dzieje i jakie są terminy.
Co do Browarkow to nie kazdy policjant to menda. U mnie akurat oni zwykle puszczaja o ile zachowywales sie cicho i nie bylo zgloszenia. Ze straza miejska nie ma przebacz. Ci sa jak kanarzy. Byle dac mandat. Mam nadzieje ze ich zlikwiduja kosztem etatow na policjantow


