źle wynosisz.miguel indurain pisze:powiedz nam jak sie liczy strate cesca a jak iniesty. bo z zadanego pytania wynosze ze cesc jest polbogiem a iniesta to maly karakan ktorego obecnosc w skladzie barcy jest tak samo wazna jak obecnosc thiago alcatary na lawce.
służę pomocą. Wchodzisz w "twoje konto", następnie "przyjaciele i wrogowie' i w polu z wrogami wklejasz nicki osób które jęczą. Ich posty będą ignorowane. Niestety na moje posty rady nie ma, modów nie można ignorować. Ale resztę jak najbardziej.miguel indurain pisze:mozesz mi dac jakas rade jak to robic? nalezy otwierac strone z zamknietymi oczami i po omacku domyslac sie gdzie jest wasze jeczenie?
Ogólnie to Mentor dość dokładnie wyjaśnił. Arsenal polega głównie na Fabregasie, jak jego zabraknie, to szanse Kanonierów spadają do minimum. Jak zabraknie Iniesty, to szanse Barcy wcale tak dużo nie spadną, bo mają go kim zastąpić, a ponadto w Barcelonie grają piłkarze, którzy mają większy wpływ na wyniki [zwłaszcza ostatnio, jak Iniesta nie błyszczał], a w Arsenalu Cesc jest tym najważniejszym ogniwem. Aż dziw, ze trzeba takie rzeczy tłumaczyć.
Inieste uwielbiam, to znakomity piłkarz, ale ten sezon lepszy ma Fabregas.
Wg ESPN obaj mają 27 meczów Iniesta 1 gol i 5 asyst, Cesc 15goli i 13 asyst. [choć jak dobrze pamiętam, to Cesc ma więcej asyst, chyba 15.]
kibice Arsenalu chyba bardziej zaskoczeni niż tyMentor pisze:Skąd żeście wytrzasnęli nagle tego Gallasa?![]()



