Mi się gra Fletchera w pierwszej połowie podobała. Owszem nie był to poziom choćby z meczu z Poolem ale IMO wyróżniał się na tle reszty. W drugiej już dostosował się poziomem do reszty.
Nie odmawiam Bayernowi zasłużonego zwycięstwa. Tym większy szacunek, że zagrali bez Robbena i Bastiana, którzy bardzo wiele znaczą dla tej drużyny ale dziś naprzeciw siebie mieli naprawdę bardzo słabo dysponowaną drużynę, która z taką grą jak dziś nie wyszłaby nawet z grupy w moim odczuciu. I zgadzam się, że dziś Bayern był lepszy. Nie zgadzam się jednak z tym, że zagrali jakieś kosmiczne zawody i zagrali na nie wiadomo jak wysokim poziomie. Byli lepsi bo my zagraliśmy żenująco słabo. Kto wie czy ta szybko strzelona bramka nie zrobiła nam więcej krzywdy niż korzyści.



