Skad ty i kilku przed Toba takie bzdury wynosicie? W tej sytuacji Xabi winien otrzymac napomnienie (zolta kartke), jako ze rozmyslnie przerwal korzystnie rozwijajaca sie sytuacje przeciwnika i jest to traktowane wedle przepisow jako niesportowe zachowanie, ktore karane jest napomnieniem, Gdyby sedzia uznal, ze takowa ona nie byla, nie byloby podstaw do pokazania jakiejkolwiek kartki, a jedyna kara bylaby kara zespolowa w postaci rzutu wolnego bezposredniego, a jako ze mialo to miejsce w polu karnym rzutu karnego.Asteniu pisze:Za celowe zagranie w polu karnym ręką jest czerwona kartka.
Mozna zbijac sobie pilke niczym Mariusz Wlazly we wlasnym polu karnym i jezeli nie pozbawilismy przeciwnika realnej szansy na zdobycie bramki (co karane jest wykluczeniem z gry) tudziez nie przerwalismy korzystnie rozwijajacej sie ich akcji zaczepnej (napomnienie) jedyna kara za umyslne zagranie pilki we wlasnym polu karnym jest kara zespolowa w postaci rzutu karnego.
Dodatkowo miejsce popelnienia przewinienia nie ma najmniejszego znaczenia. Oczywiscie im blizej bramki, tym istnieje wieksza możliwość na pozbawienie rywala realnej szansy na zdobycie bramki, chociaz rownie dobrze mozna to uczynic poza polem karnym.
Te puste slogany pseudoznawcow, ktore pojawiaja sie od czasu do czasu, jak np. "Rozmyslne zagranie pilki reka we wlasnym polu karnym = czerwona kartka" sa tak bezmyslne, tak dalekie od prawdy, ze nie potrafie zrozumiec skad sie to przekonanie o wlasnej racji u niektorych bierze. Tych sytuacji jest cala masa.
Ostatnio rowniez jeden kibic Romy twierdzil, ze sedzia ma obowiazek zakonczyc spotkanie dokladnie w momencie uplyniecia doliczonego czasu gry, mimo ze Inter mial grozna akcje na wysokosci pola karnego, co oczywiscie nie jest prawda. Ten uzytkownik byl jednak na tyle bezczelny, ze na moje slowa "pierwsze slysze", odpisal: "W takim układzie polecam lekturę Przepisów do gry w piłkę nożną ... zapewniam cie, że przeczytasz jeszcze kilka rzeczy po których powiesz : pierwsze slysze".
Oczywiscie ow pan pisal nieprawde, jako ze przepisy nie reguluja tego i pozostawiaja olbrzymia swobode interpretacji arbitrom w tym zakresie, a dokonczenie akcji, o ktorej mowa bylo istotna okolicznoscia na pozwolenie zawodnikom Interu na jej kontynuowanie. Dodatkowo sedzia jest zobligowany do dzialania zgodnie z duchem gry, dlatego przerwanie akcji w tej sytuacji bylo bledem.
NIe moze dziwic, ze masie kibicow przepisy gry w pilke nozna sa zupelnie obce, jako ze wielu wielkich swiatka czy to polskiej czy zagraniczej pilki ma podobnie, ale nie mozna byc na tyle bezczelnym, zeby wysuwac twierdzenia, ktore nijak sie maja do rzeczywistych zasad. Rozumiem zapytania, przypuszczenia, ale nie formulowanie z taka pewnoscia stwierdzen.



