Pochwała dla naszych piłkarzy za determinację, wolę walki i nie stracenie głowy po szybkiej stracie gola (już pewnie niejeden kibic sądził, że może się skończyć jak z Barceloną rok temu
To trochę odniesień teraz:
Zapomniałem odpisać wcześniej - Owen chyba nie jest zgłoszony do LM w ogólemajer13 pisze:w drugim spotkaniu kto wie czy na rewanż w pełni sił będzie juz Hargreaves.
Van der Sarowi zawdzięcza Manchester stratę tylko dwóch bramek. Przy bramce Olicia nie miał szans, Ivica poczekał aż Holender się położy i wtedy walnąłfieldy pisze: Edwin był dziś znakomity, mało zabrakło i by wyciągnął jeszcze ten strzał Olica.
A ja liczę. Na wyjazdach wcale nie jesteśmy słabsi niż na Allianz Arena, a historia naszych spotkań z Man Utd pokazuje, że na Old Trafford Bayern jeszcze nie przegrał. Nie obrażę się, jak ta tendencja utrzyma się też za tydzieńEnJoy's pisze: mimo, że nie liczę, że Bayern na OT zagra jak dziś, ale o niespodziankę mogą się pokusić.
No na początku odgwizdywał prawie każde starcie Badstubera z Nanim, aż zacząłem się zastanawiać czy jest Portugalczykiem i nie chroni przypadkiem swego rodakasmudge_90 pisze:ale fauli powinno być chyba ze 3 razy mniej.
No tak, bramka Manchesteru to był za to wypracowany majstersztykred85 pisze:Dwie bramki jakby nie było przypadkowe, a w pozostałych sytuacjach VdS musiał to obronić.
Nie, nawet nie jest zagrożony za tydzień.mistyk pisze: Nie wiem czy przypadkiem Olic sam nie wykluczl sie z nastepnego meczu z powodu zółtych kartek?
Ta, wszystko było pod kontrolą, tylko co i raz Bayern miał jakieś akcje i strzały na bramkę, które z coraz większym trudem wybraniał van der Sar. Po Twoich wypowiedziach zastanawiam się, czy widzieliśmy ten sam mecz.red85 pisze:Wydawało się przecież, że wszystko było pod kontrolą do momentu kiedy Neville popisał się głupawym zagraniem ręką.
Nie wiem, sytuacja Altintopa z 1 połowy, kiedy nie opanował piłki? Co oczywiście niezbyt dobrze o nim świadczy (choć uważam, że na swoje możliwości zagrał naprawdę dobre spotkanie).Kamil232 pisze:Jakieś setki do czasu głupawych zmian Fergiego? Nie przypominam sobie.
Może i nie jest, ale za to oświeccie mnie (jestem już stary, mogę mieć sklerozę), kogo zabrakło wczoraj z podstawowego składu Manchesteru? Bo u nas, jakby nie patrzeć, nie zagrał jeden z najważniejszych (Schweinsteiger) i jeden z najlepszych (Robben) graczy. Jakieś pytaniaCris7 pisze:bo Bayern nie jest drużyną lepszą.
Ja nie zaliczyłem i zyję. A najlepszą terapią dla mnie było widzieć pokonanych piłkarzy Manchesteru na Old Trafford a następnie Olympiastadionie w 2001 r. No i oczywiście końcowy triumf po finale z Valenciąsmurano pisze: Nie wiem co musieli czuć fani Bayernu po tym finale w 99 roku. ja bym musiał chyba zaliczyć jakąś terapie u psychologa
Ciekawostką jest układ spotkań - tak się składa, że zarówni Bayern jak i Manchester mają teraz przed sobą mecze na szczycie w swoich ligach. Co oznacza, że żadna drużyna nie będzie mogła go odpuścić i do rewanżu przystąpią mniej więcej w takiej samej formie kondycyjnej.


