Więcej strzałów to leciało w kosmos, aniżeli w Almunię, więc podniecanie się Hiszpanem i branie go do kadry przez Borka i Kołtonia można podsumować krótkim: HAHAHA. Valdes od trzech lat napierdala na niezłym poziomie, a oni Almunie po jednym meczu już do kadry piszą - śmiech na sali. Widać poza tym, że nie śledzą meczów ligi angielskiej, albo parada Manuela z ostatniego meczu ich jakimś cudem ominęła.
Mecz do jednej bramki i efektów zero. Ibra tradycyjnie spierdolił to co miał, zresztą pozostali także.



