Gdyby nie Manu w pierwszej połowie to by z nas mokra plama nie została. Gdyby on tak bronił w każdym meczu to o nowym bramkarzu w Londynie nikt by nie śmiał wspomnieć. Świetne zawody Theo, Samira i Eboue. Wenger trafił ze zmianami, ale też Barcelona nieco poluźniła szyki w końcówce. Szkoda, że Nick nie trafił z główki w swojej najlepszej okazji. Co jak co, ale głową grać potrafi więc tym bardziej mi żal tej sytuacji.
Oby to poświęcenie Fabregasa nie miało jakichś większych konsekwencji, bo w lidze nadal jesteśmy w grze i Cesc jest niezbędny.
Na Camp Nou już powinno być bez presji. Jak się coś uda zdziałać będzie świetnie, jak nie ... no cóż. Oby do tego czasu Samir nigdzie po drodze jakiegoś urazu nie złapał, bo pod nieobecność Fabregasa ktoś te piłki na środku musi rozdzielać.
Jak najbardziej zasłużone. Gdyby nie Puyol to Cesc najprawdopodobniej by strzelił gola, a już bankowo zdołał oddać strzał.EnJoy's pisze:Moim zdaniem niezasłużone,



