... Tymczasem w Lizbonie, Liverpool gra lepiej i prowadzi, choć gra w osłabieniu. Z boiska wyleciał Babel, za to, ze Luisao za twarz złapał i odepchnął. Gola zdobył Agger piętką po wolnym i dograniu po ziemi Gerrarda w pole karne. Później Torres jeszcze trafił do siatki [mój kapitan w FF] ale sędzia odgwizdał spalonego Kuyta.
Benfica też miała okazje, Di Maria w swoim stylu, mija rywali, uderza, podaje, ale na razie Pepe Reina górą.



