Krew zalewa po takim meczu! W pewnym momencie myślałem, każda kontrowersja na niekorzyść LFC.
Czerwona kartka - sportowe to nie było, ale czerwo? Torres był kopany niemiłosiernie już od początku, jakby jakiś palant skosił mi kumpla z drużyny i jeszcze potem pluł mi w twarz z pretensją też bym mu twarz odsunął - chociaż na takim poziomie wymaga się panowania nad emocjami.
Spalony Kuyta - przeszkadzał bramkarzowi... jasne.
Potem karny zaraz po wolnym, którego nie było i jeszcze można by namnożyć.
Ręka ewidentna - chociaż byłą wyciągnięta zanim piłka została kopnięta.
I w ogóle Torres sam na sam pudło - można się sfrustrować
Nic, trzeba czekać do rewanżu i odegrać się na Anfield.
Di Maria - niezły - brać go do LFC



