Jest pewna różnica pomiędzy przerwaniem dobrze rozwijającej się akcji a odebraniem dobrej okazji na zdobycie bramki. Mniej więcej taka różnica, jak pomiędzy ręką Xabiego i ręką Marcheny, ale jak ktoś nie chce jej zobaczyć, to nie zobaczy. Nieważne ile osób stwierdzi, że należała się żółta kartka. Jako że jej nie było to sędzia popełnił błąd. Zadowolony?
Przecież to Ty jesteś osobą, która oglądając mecze Realu widzi tylko błędy sędziego na jego korzyść czasem je nawet wymyślając, a resztę błędów ignoruje, co udowadniałeś nie raz, więc nie wiem, czemu w ogóle odpowiadam.
Co do Van der Vaarta, to ktoś tu ma słabą pamięć albo umyślnie stara się podkolorować moje posty i myśli ,że błyszczy. Jakoś jestem pewien, że to drugie.



