Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 02 kwie 2010, 20:55

Oczywiście, że wszyscy doskonale sobie zdają sprawę ze stawki każdego spotkania, ale i tak nie wierzę, że zawodnicy przykładowo w jutrzejszym meczu dadzą z siebie tyle samo co podczas GD. To naturalne, ale może się okazać zgubne więc paradoksalnie trener przed takimi 'zwyczajnymi' meczami może mieć więcej roboty niż przed konfrontacją z Realem. Może trochę przesadzam, ale chyba rozumiesz do czego zmierzam.

Zresztą nie zgadzam się z tym, że kontekst niczego nie tłumaczy. Pewnie nie jestem obiektywny (choć Ty nie bardziej :P ), ale jak dla mnie po dodaniu "Moje zadanie polega na tym, aby piłkarze myśleli o tym najbliższym meczu. Jeśli jest inaczej, to odpowiedzialność spada na mnie. Jeśli chcemy jutro pokonać Athletic Bilbao, to musimy być skoncentrowani tylko i wyłącznie na nim. Nie możemy już teraz myśleć o Arsenalu czy Realu Madryt." ogólny wydźwięk jest już inny.

Pep to bardzo inteligentny facet i prędzej celowo przejaskrawił, aby oddać to o czym mówi w przytoczonym przeze mnie fragmencie. Mógł to ubrać w słowa inaczej czy też bardziej rozwinąć i wytłumaczyć, ale to w gruncie rzeczy bez znaczenia. Wypowiedź sensacyjna i zaskakująca tylko z pozoru bo jej sens jest dla mnie jasny.

[EDIT]

http://www.fcbarcelona.com/web/english/ ... 10216.html
“there are seven games after the Bernabeu match - if it was the last game of the season then I would say it was vital, but there are another 21 points up for grabs after that game, with away games just as tough as the Madrid trip. If we were to lose in the Bernabeu and win all the others, we’d have a great chance of winning the league”

Wróć do „Hiszpania”