Ja wolałbym, żeby Arsenal przyjechał do Barcy z Gallasem, Robinem, Arshavinem i kogo tam jeszcze ma kontuzjowanego w swojej kadrze. Nie byłoby rozmowy jaki to jest osłabiony i zawodnicy Blaugrany podeszliby na 101% skoncentrowani. Tak zawsze coś w głowach może się im narodzić. Ostatnio dość często kiedy wynik jest już dobry a do końca mało zostaje Barca traci bramkę czy bramki. Tak było z Saragossą, Athletic czy właśnie Kanonierami.pasza pisze:o najnizszy wymiar kary :d
krkic wczoraj bardzo ladnie, jak bedzie w takiej formie, to nie ma co plakac, ze nie ma zlatana. ale na real wolabym zlatana mimo wszystko
Oczywiście jestem spokojny o te spotkanie, tak samo jak byłem po losowaniu, drużyna, która daje Barcelonie wszystko czego nie powinna dać na własnym stadionie w tak ważnym spotkaniu nie może zagrozić Barcy. Szanuje dalej Arsenal za to jaką filozofię gry przekładają na boisku, ale zostali zmiażdżeni i obici jak chłopcy do bicia. Mają po pierwszym spotkaniu wynik na jaki sobie nie zasłużyli. Jednak to sprawa drugorzędna w rewanżu muszą zostać wyciągnięte wnioski.
Barcelona ma swoje problemy, bo od dawna nie mogą na boisku spotkać się wszyscy absolutnie podstawowi zawodnicy. Jak nie Abidal, to Iniesta, jak nie ten to Xavi i tak dalej. W rewanżu za kartki nie będzie Pique, Puyola, Ibrahimovic wypadł przez uraz. Iniesta ma być gotowy, ale czy będzie to także ciężko powiedzieć, bo Andresito ciągle coś leczy.
Na całe szczęście wczoraj Abidal zagrał tak, że nie było widać po nim kilku tygodni przerwy. Milito pokazuje się ze świetnej strony kiedy gra, Bojan ostatnio wykorzystywał swoją szansę, więc można być optymistą i to dużym. Szczególnie patrząc jaki skład dał wczoraj Pep i jak to wyglądało. Zmiennicy dają radę.
Chętnie zobaczyłbym skład: Valdes- Alves, Gabi, Toure, Abidal- Sergio, Keita, Xavi, Messi, Bojan, Pedro.
Chroń Boże przed pomysłem z Henrym, bo może to się skończyć dla niego czymś bardzo przykrym ze strony kibiców.



