Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

cruel
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5672
Rejestracja: 18 wrz 2005, 21:14
Reputacja: 332

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: cruel » 04 kwie 2010, 22:10

RealFan pisze:
cru pisze:No z Gutiego to nawet ja bedac kibicem Realu mam beke, wiec to akurat ok :lol:
Dlatego, że pomimo wieku, w kolejnym już sezonie gra lepiej od Granero i VdV razem wziętych?
Nie, bo jako joker na ostatnie 25-30min meczu on zawsze mi pasowal. Smieszy mnie robienie z niego po pojedynczych udanych zagraniach genialnego rozgrywajacego, mózgu i motoru napedowego Realu, ktorym nigdy nie byl i raczej nie bedzie. Zbyt wiele juz bylo sytuacji, ze Guti zagral pare super pilek w danym meczu, a w nastepnej kolejce, w meczu w ktorym wiele ludzi na niego liczylo, gral totalne NIC. Zawsze kiedy byl mecz i nadzieje pokladalismy wlasnie w Gutim, byl z tego spory zawod. Nie toleruje w nim jednej cechy, niestabilnosci formy - gdyby caly czas gral na takim poziomie, jak czasem potrafi przez te 30min meczu, nie byloby takiego problemu.

A Granero to juz zupelnie osobny temat, po jego poczatkowych wystepach myslalem, ze Madryt wreszcie wyhodowal sobie super gracza do pomocy - ale patrzac jak teraz gra, zastanawiam sie co sprawia ze Pellegrini wciaz na niego stawia.

Wróć do „Hiszpania”