Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 25 mar 2005, 18:06

I po sparingu z Górnikiem Zabrze. Remisik 1:1 nie powinien dziwić ponieważ
:arrow: połowa na zgrupowaniu reprezentacji
:arrow: Górnik w najsilniejszym składzie bodajże :twisted:
:arrow: gracze z pierwszej jedenastki podeszli jak zwykle na olewającym luzie do meczu, jak do każdego sparingowo-ligowym.

Pochwalić trzeba znowu Błaszczykowskiego, który znowu rozbłysł po bezgarwnym meczu w Warszawie. Widać, że chłopak bez zgrzytów przeszedł w rytm pierwszoligowy, a przypominam, że dla tak młodego chłopaka to duże przestawienie z 4-ligi... się okazuje, że nie tak duże :twisted:. Ale do rzeczy. Po ładnej szybkiej akcji i prostopadłym podaniu Kuźby najszybciej wbiegł w pole karne i strzałem w prawy róg pokonał bramkarza. W drugiej połowie też zaliczył ładny strzał, ale górnik na bramce obronił...
Ogólnie mecz rwany. Porywające widowsko to z pewnością nie było :roll:...
Strasznie sennie było. Jedyne ożywienie wpowadził niekonwencjonalny strzał z przewrotki Kuźby z pierwszych 10 min, niestety nie widziłem kto strzelał wolnego w drugiej połowie, ale znowu bramkarz miał fuksa, bo udało mu się przenieść piłkę na poprzeczkę...
Oprócz Błaszcza i Kuźby należy wyróżnić jeszcze Mijailovicu. Po nicnym balowaniu wziął się najwidoczniej w garść. Poza tym najwidoczniej gra z Górnikem najwidoczniej mu leży, wszyscy pamietamy bramkę z poprzedniego roku z Nikolą biegnącym przez pół boiska i kiwającym 3 obrońców... Teraz można się było pośmiać ze starć z Felipe(?) na lewej stronie. Przynajmniej dwa razy ośmieszył go jak przedszkolaka. raz wystarczyło, aby machnął tylko rękami i pobiegł i winnym kierunku, aby zmylić afro, za drugim razem machnął tylko nogą nad piłką aby obrońcę. Ogólnie ładnie wymieniał się pozycją z Zieńczukiem, który nawiasem mówiąc zbyt wiele się nie napracował...
Na środku pomocy, obok Cantoro, wystąpił po raz kolejny Martins Ekwueme i po raz kolejny zastanawiałem się gdzie Lićka chowa Kwieka.
Ogólnie nawet przyjemno-usypiający mecz. jedyny zgrzyt kiedy bliżej niezidentyfikowany górnik wyrównał w pierszej połowie.

Poza tym Wisła zagrała
ATAK: Omeonu ( w rezerwach nie było lepszego :evil:?), Kuźba
POMOC: Zieńczuk (od niechcenia pokopujący piłkę), Cantoro (ładny strzał z woleja zaliczył), Ekwuemme (dobre podanie tylko poniżej 5 m :evil:), Błaszczykowski (walczak- man of the sparing 8))
OBRONA: vidLiczka ( jak nie ma Baszcza zajmuje tylko Kuzerze miejsce),
Kowalczyk, Stolarczyk, i Mijailovic

Osobne miejsce należy się frekwencji. Na oko było nas więcej, niż n przeciętnym meczu Amici. Godny podkreślenia jest fakt, że ponieważ nie zdązony wydać zgody na imprezę masową mecz miał się odbyć bez kibiców. Jednak jak widać ich to nie obeszło 8).
A TERAZ UWAGA: sprawdziłem na necie I NA MECZU BYŁO OKOŁO 2000 OSÓB :!: Czyli o 500 osób więcej niż na pucharowym meczu Groclinu. Paranoja i tyle...





P.S. A na stadionie naszło mnie, że nie tylko transparenty były niepoprawne. Na miejscu PZPN zainteresowałbym się hasłem "Trójkolorowa największa mafia z Krakowa". PRZECIEŻ TO JAWNE POPARCIE DLA ROSYJSKIEJ DZIAŁALNOŚCI PRZESTĘPCZEJ :!:

Wróć do „Polska”