Grając na swoim normalnym poziomie zapewne pokonalibyśmy Bayern i u siebie i w Monachium i wiele na to wskazywało nawet 2tyg temu. Ale to jest piłka i liczy się obecna forma. IMO Milan zagrał z nami lepiej na San Siro aniżeli Bayern tydzień temu. Mimo wszystko jak dla mnie to Bayern jest jutro faworytem bo w nasze poczynania wkradła się jakaś niemoc i morale w drużynie poszło ostro w dół. Tracimy naszą największą gwiazdę, przegrywamy ćwierćfinał LM w doliczonym czasie gry, przegrywamy u siebie mecz sezonu, który może nas kosztować tytuł. Nasza pomoc gra tragicznie. Jakby nie patrzeć, to niby tylko dwa mecze ale jesteśmy w dołku. Ostatnie 30 min z Chelsea nie jest wyznacznikiem bo nie oszukujmy się, Chelsea kontrolowała mecz, sędzia im pomógł ale to ekipa z Londynu była lepsza w przekroju całego spotkania.
Z kolei do Bayernu wraca Robben i Bastian. Niemcy są naładowani, wygrali z nami w dramatycznych okolicznościach, wygrali być może mecz o tytuł na wyjeździe, grajac godzinę w osłabieniu. Nastroje zupełnie inne niż u nas. Jak jutro mają nas nie wyeliminować to kiedy?
Oczywiście, że Bayern jest w naszym zasięgu nawet bez Rooneya ale nasza gra musi być diametralnie inna od tej, która zaprezentowalismy w Monachium i w pierwszej połowie z Chelsea.
Szczerze wątpię w to, że Fergie jutro wyjdzie dwójką z przodu. Obstawiam podobne ustawienie co z Chelsea, kosztem Giggsa może zagrać Carrick, zagadka dla mnie jest to czy na skrzydle obok Parka zagra Valencia czy Nani.



