Szkoda, ze panowie z N-ki tak uparcie twierdzili, ze w polfinale CI gramy z Sampdoria.
Mecz byl usypiajacy. Wszystko co wazne wydarzylo sie w 6 minucie. Tak jak pisalem po meczu w Mediolanie, sprawiediwie by bylo gdyby Rosjanie sobie sami wpakowali bramke bo mieli wtedy duzo szczescia i troche nam pomogli. Nie mam pretensji o chodzenie, jaki przeciwnik byl kazdy widzial, nadchodzace mecze w Serie A beda bardziej wymagajace. Jedynie jestem zdegustowany Milito, ktory drugi mecz z rzedu psuje takie setki ze az zal.
Teraz Barcelona i musimy wspiac sie na absolutne wyzyny. Chociaz akurat wiele do stracenia nie mamy, to Katalończycy sa absolutnym faworytem.



