Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Re: 1/4: Arsenal - Barca (31 III - 6 IV)

Post autor: Morrow » 06 kwie 2010, 23:10

Bez żadnych niespodzianek. Barcelona pozamiatała. Można mówić o spalonych i innych bzdurach ale prawda jest taka, że Arsenal będąc zmuszonym strzelić 2 bramki w drugiej połowie przez 45 minut nie stworzył sobie klarownej sytuacji bo strzałów w kosmos Gaela i Rosickiego nie liczę. Jeśli Barca musiałaby wygrać dzisiaj 7:0 to zapewne by wygrała. Można narzekać na kontuzje i inne okoliczności ale szczerze wątpię czy Arsenal w najmocniejszym składzie dziś na CN wywalczyłby awans. Gdyby nie dwie bomby zegarowe na stoperze Barcelony to zapewne Kanonierzy nawet nie podchodziliby pod pole karne Dumy. Barca zmiotła dziś Arsenal a przecież też grała bardzo mocno osłabiona. Mówimy o osłabieniach Arsenalu a w Barcelonie zabrakło pary stoperów, etatowego lewego obrońcy przez połowę meczu, Ibry i Iniesty. Strach pomyśleć co by było gdyby dziś Katalończycy mogli zagrać w najmocniejszym ustawieniu...

Wenger to fajny trener, ma niesamowitego nosa do szlifowania talentów, stworzył drużynę grającą nie-po-angielsku i przyjemnie dla oka ale stracił coś co przynosiło mu sukcesy w latach 90'. Dziś w drugiej połowie ta drużyna w zasadzie nie walczyła tylko patrzyła jak Barcelona bawi się piłką. W zeszłym roku w dwumeczu z MU Kanonierzy też byli bardziej obserwatorami niż realnym zagrożeniem. Brakuje czegoś Arsenalowi żeby w takim dwumeczu być realnym zagrożeniem dla Barcy i już nie można mówić, że doświadczenia. Ci piłkarze nie grają w LM i ze sobą od wczoraj, są młodzi ale już okrzepli na międzynarodowych boiskach a jednak wcale tego nie było widać. Nawet dziś po bramce Bendtnera wyglądało to tak, że Messi dostał policzek w twarz , wkurzył się i sam wymierzył klapsa a nawet 3 w 20 minut.

Faktem jest jednak to, że Kanonierzy dostali chyba najmocniejszego z możliwych rywali i ciężko dostrzec kogoś kto będzie w stanie zatrzymać Barcelonę w drodze do obrony tytułu, ku trwodze kibiców Realu - wygrana Barcelony w LM na Bernabeu to nie może być dla nich fajne. Messi to geniusz w najczystszej postaci, gdyby przełożył taką grę na reprezentację to na Argentynę nie byłoby mocnych. Warto też zwrócić uwagę na to jak świetnie funkcjonującą maszynę stworzył Guardiola. Brakuje kilku ważnych ogniw a ta drużyna nadal prezentuje się kosmicznie. Pytanie gdzie są ich granice. Szacunek.

Pojedynek Mourinho - Pep zapowiada się miodnie ale mimo mojej sympatii dla Interu nie wierzę, że zatrzymają Barcę. Być może w Mediolanie przedłużą emocje ale na CN podejrzewam, że Barcelona znowu załatwi sprawę.

Komentatorzy na N - [']. Jest 23.10 i byłbym wdzięczny gdyby ktoś mi napisał czy Maxwell jest już rozgrzany ;-)

Wróć do „Puchary Europejskie”