Na kacu generalnie jestem zły a niektóre posty wku.rwiły mnie jeszcze bardziej więc tym razem nie będę brał jeńców.
Nieźle się musieli zagotować Ci, którzy w pierwszej kolejności wspominają o sędziowaniu. Domyślam się, że dwukrotna deklasacja ukochanej drużyny nie wpływa dobrze na procesy myślowe, ale w takim układzie oczekuję sprostowań w najbliższym czasie.
Arsenal zdobył gola po faulu na Milito ---> (1:56)
Zdaje się jednak, że żaden Kanonier o tym nie wspomina bo to nie pasuje do teorii.
Sędzia rzeczywiście był fatalny, ale raczej dlatego, że nie dawał kartek za Wasze ostre a niekiedy i chamskie faule w początkowej fazie gry.
Dosyć jednak gadania o sędziowaniu bo to walka z wiatrakami. Kworum tak czy inaczej zadecyduje, że sędzia sprzyjał Barcelonie - jak zawsze.
Messi geniusz, ale zgadzam się, że Złotą Piłkę dostanie Kaka po Mundialu. To wizja śmieszna i tragiczna a zarazem realna.
Jeśli chodzi o naszą grę wczoraj to szału nie było delikatnie mówiąc. Dał się odczuć brak kluczowych piłkarzy. Bojan i Pedro nie sprostali oczekiwaniom i Zlatan nawet grając słabo byłby w stanie dać nam więcej. W pomocy znowu nie przekonał mnie Keita, ale patrząc na to co stało się Abidalowi cieszę się, że Iniesta nie grał...
Abidal ['] Nie wiem czyj to błąd, ale [k****] fatalny. Gran Derby ma z głowy [']
Arsenal w dwumeczu pokazał może kilka minut dobrej gry a reszta należała do Barcelony, ale łatwiej wmawiać, że pierwszy mecz to cudowna pogoń i relatywnie dobry wynik a w rewanżu przeszkadzał sędzia. Bujdy, ale to nie istotne prawda?


