Myślę, że Rafaela objeżdżałby tak samo. A Neville może dużo traci szybkościowo, ale ma więcej doświadczenia w takich spotkaniach i jest w nie najgorszej formie. I pewnie Ferguson obawia się, że Brazylijczykowi może zagotować się głowa, jak to było w końcówce pierwszego meczu z Milanem. Tyle tylko, że w spotkaniu z Bayernem przed tygodniem to właśnie Neville zawalił jak junior, więc tu się trochę teoria o doświadczeniu i opanowaniu sypie.
Cieszę się, że Robben według was zacznie na ławce, bo jego obawiam się najbardziej. Zwłaszcza, że Evra w życiowej formie na pewno się nie znajduje.



