Co do statusu wychowanka to mówiąc o ignorowaniu przepisów w tej mierze miałem na myśli zdroworozsądkowe podejście do sprawy a nie pogardę dla tych regulacji - gdyby uznano że jako wychowanka traktować można gracza który zagrał minimum jeden mecz w zespołach juniorskich danego klubu też miałbym się z tym zgadzać?
W dodatku wydaje mi się, że kto jak kto, ale Wenger nie powinien robić z siebie głupka udając, że wierzy w sprawczą moc przepisów, które miałyby w magiczny sposób sprawić, że Cesc stałby się wychowankiem Kanonierów.


