Być może i tak. Ale widzisz, historia wskazuje, że b. często zawodnik prowadzący swoją drużynę do tytułu mistrza świata był uznawany za najlepszego piłkarza globu w przeciągu całego roku. Też się z tym nie zgadzam, ale co zrobić?Mentor pisze:Mistrzostwa Świata mają w piłce rangę najwyższą - prawda. Absolutnie mnie to nie dziwi. Tyle tylko, że od doceniania świetnej gry na Mundialu jest odpowiednia nagroda. Być może problem tkwi w randze tej nagrody?
Nie wiem, czy jakby np. dokonała tego Hiszpania, w sumie też jeden z głównych faworytów, to czy na nagrodę nie zasługiwałby np. Xavi? Też jest liderem Barcelony, tylko nie tak medialnym i widowiskowym jak Messi.Mentor pisze:Jeżeli przyjmiemy, że Argentyna ani Anglia nie zdobędą Mistrzostwa Świata to Twoim zdaniem istnieje jakiś trzeci piłkarz, który może się liczyć w walce o Złotą Piłkę z Rooneyem i Messim?
Być może masz rację, ale z drugiej strony Messi jest w takim wieku, że może jeszcze zdobyć sporą ilość trofeów. I jeśli jednym z nich będzie mistrzostwo świata, to Argentyna będzie go kochać jak DiegoMentor pisze:Jeśli chodzi o kwestię Leo jako następcę Maradony to ja osobiście uważam, że status Diego jako Boga nie zmieni się nigdy. Piłkarsko Messi przerośnie Maradonę bez problem o ile już tego nie zrobił. Nie uda mu się jednak osiągnąć takiego statusu, że tak powiem medialnego. Maradona jest kim jest nie tylko ze względu na grę, ale i kontrowersje wokół swojej osoby.


