Chodzi o to, że w obwodzie wolę zdecydowanie mieć Carricka niż Andersona. A jak już wcześniej powiedziałem - Anderson być może ma talent, ale uważam, że nie mniejszy mają Cleverley, czy James, a oni na swoją szansę będą czekali cierpliwie i wolałbym ich mieć w obwodzie, a pieniądze ze sprzedazy Brazylijczyka włożyć w kogoś nowego. Zmiany są potrzebne, szczególnie w drugiej linii - musimy odświeżyć tą formację, ale według mnie nie kosztem Carricka, który jest niewątpliwie bardzo dobrym graczem, lepszym o co najmniej klasę od Ando, który notorycznie nie wykorzystuje danych mu szans (przeciwieństwo Gibsona).
A o Hargo się już wypowiadałem. Lubię go, ceniłem go jako piłkarza, ale nie wierzę, że będzie przydatny drużynie. Ostatnio zresztą znów nie trenował...
Najważniejsze jednak byłoby zdecydować na jakiś sytem, którego stosowalibyśmy regularnie...


