Pierwsze 10 min. to po prostu przecierałem oczy ze zdumienia, sądząc, że jestem w jakimś złym śnie. Nie wiem, piłkarze Bayernu byli jeszcze w szatni czy jak. Zresztą w ogóle pierwsza połowa pachniała mi amatorszczyzną w najlepszym okręgowym wydaniu, aż tu nagle wyskoczył Olic
No a potem drugi decydujący moment - cwaniactwo Francka i czerwo dla Rafaela. I nagły wzrost szans na awans z 10 na 70%. No i ten przepiękny gol Arjena
Czy to normalne u trenerów w Anglii, że będąc pod ścianą, stawiają na niewyleczonych piłkarzy? Szczęście Rooneya, że nie miał jakiegoś bardziej ostrego starcia z van Buytenem czy Demichelisem.Morrow pisze:Grubo. Jak coś mu się stanie to Fergusona Anglicy pogrzebią żywcem. Ależ musi być zdesperowany Szkot, że stawia na Roo... Oby to się opłaciło i się nie połamał...
Olic będzie miał w tym roku już 31 lat (mój rocznikSexyBitch pisze:Ten drugi po raz kolejny utwierdza mnie ze beda z niego ludzie i pojdzie troszke wyzej niz FCB .
Powiedzmy sobie szczerze - Robben odżył dopiero u nas. Dopiero u nas był traktowany należycie, nikt nie jechał po nim, że po 3-4 meczach ma kontuzje, lekarze Bayernu zajęli się jego problemami z mięśniami jak trzeba. I odpłaca nam się za to należycieMorrow pisze:Powiedział kibic drużyny, która traktowała go jak trzeba i wykorzystała jego potencjał.KajoFC pisze: Już myślałem że Robben przez ten buracki Madryd spieprzy sobie karierę tyle dla nich zrobił ciągnął ich grę pomagał im jak mógł a w efekcie końcowym potraktowali go jak śmiecia. Na szczęście trafił do drużyny z jakimiś ambicjami i dobrym trenerem ciesze się że może coś jeszcze osiągnąćbtw. ładnie dziabnął z volleya
Wejście van Bommela było twarde, ale czyste. Faul Raffaela nadawał się za to minimum na żółtą kartkę, więc o czym tu dyskutowaćSexyBitch pisze:Dla mnie troszke przegial . Czy tylko ja widzialem ze Rafael byl skoszony , zanim wykonal odwet czy to kamerzysta Polsatu zrobil mi psikusa , albo pol piwa ktore pilem mi zaszkodzilo ?
Ja prawdę mówiąc myślałem o Badstuberze, który zupełnie nie dawał sobie rady z Valencią. Trzeba było przestawić Naniego (na którego szły wszystkie piłki po zejściu Rooneya) na prawą pomoc, to obie drużyny kończyłyby mecz w "10".Morrow pisze:(nawet sobie pomyślałem, że w II wyleci albo on albo van Bommel)
W pierwszym meczu z Wami nie zagrali Schweinsteiger i Robben. Raczej większe osłabienieMorrow pisze:Zauważ, że w pierwszym meczu w Monachium nie zagra van Bommel i Badstuber.
Zgadzam się, wszystko się może zdarzyć. Małe ciekawostki - drugi raz w tej edycji spotkamy się z drużyną, z którą w poprzednim sezonie graliśmy w fazie grupowej (wcześniej z Fiorentiną) - w zeszłym roku wyniki 1:1 w Monachium i 3:2 w Lyonie dla Bayernu. Po drugie, jak ostatnio wygrywaliśmy LM, to też potykaliśmy się z Lyonem w fazie grupowej (1:0 w Monachium i 0:3 w Lyonie - po tym meczu Franz zmył wszystkim głowę tak skutecznie, że 2 i pół miesiąca później Effenberg podniósł PucharChlopaczek pisze:Bayern powinien przejsc Lyon bo na papierze sa jednak silniejsi. Jednak tu wszystko zdarzyc sie moze.
Cieszy mnie jeszcze jedna rzecz - wczoraj ewidentnie było widać jakie mamy braki (środkowy i lewy - zwłaszcza lewy! - obrońca) i myślę, że nawet awans do półfinału nie zamydli oczu naszym włodarzom co do koniecznych wzmocnień na tych pozycjach. A nie oszukujmy się - z taką defensywą mimo znakomitej siły ofensywnej nie mamy co oczekiwać zwycięstwa w LM.


