Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4586
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Re: Bayern Monachium - Manchester United (1/4 LM 2009/2010)

Post autor: Michał M » 08 kwie 2010, 8:46

Niewarygodne, jak przewrotny potrafi być futbol :!: Po 40 min. sądziłem, że czeka nas powtórka z Barcelony z ubiegłego roku, a tu proszę :jupi:
Pierwsze 10 min. to po prostu przecierałem oczy ze zdumienia, sądząc, że jestem w jakimś złym śnie. Nie wiem, piłkarze Bayernu byli jeszcze w szatni czy jak. Zresztą w ogóle pierwsza połowa pachniała mi amatorszczyzną w najlepszym okręgowym wydaniu, aż tu nagle wyskoczył Olic :mrgreen: Już w grudniu twierdziłem, że to nasz najważniejszy nabytek na ten sezon, i nie pomyliłem się :)

No a potem drugi decydujący moment - cwaniactwo Francka i czerwo dla Rafaela. I nagły wzrost szans na awans z 10 na 70%. No i ten przepiękny gol Arjena :love: Coś cudownego po prostu 8) Najlepsze jest to, że Robben sam przyznał po meczu, że lekarz zalecil mu grać tylko 60 min., więc teoretycznie w tym momencie już dawno powinien być zmieniony...Na szczęscie został i po 9 latach wracamy do ścisłej czołówki LM, w sezonie, który zaczął się praktycznie najgorzej jak mógł, w sezonie, w którym już w niejednym momencie byliśmy za burtą LM. Nawet jeśli odpadniemy z Lyonem (nie lekceważylbym Francuzów, wyeliminowali już Real a i Bordeaux, z którym w fazie grupowej kompletnie sobie nie radziliśmy), to będzie co wspominać :wink:
Morrow pisze:Grubo. Jak coś mu się stanie to Fergusona Anglicy pogrzebią żywcem. Ależ musi być zdesperowany Szkot, że stawia na Roo... Oby to się opłaciło i się nie połamał...
Czy to normalne u trenerów w Anglii, że będąc pod ścianą, stawiają na niewyleczonych piłkarzy? Szczęście Rooneya, że nie miał jakiegoś bardziej ostrego starcia z van Buytenem czy Demichelisem.
SexyBitch pisze:Ten drugi po raz kolejny utwierdza mnie ze beda z niego ludzie i pojdzie troszke wyzej niz FCB .
Olic będzie miał w tym roku już 31 lat (mój rocznik 8) ) i nie sądzę, żeby poszedł do jeszcze jakieś mocniejszej drużyny niż Bayern :wink: Zresztą nie ma to sensu, kibice w Monachium go kochają (jak tu nie kochac takiego gracza :love:), a przy okazji ma blisko do swojego kraju :wink
Morrow pisze:
KajoFC pisze: Już myślałem że Robben przez ten buracki Madryd spieprzy sobie karierę tyle dla nich zrobił ciągnął ich grę pomagał im jak mógł a w efekcie końcowym potraktowali go jak śmiecia. Na szczęście trafił do drużyny z jakimiś ambicjami i dobrym trenerem ciesze się że może coś jeszcze osiągnąć :) btw. ładnie dziabnął z volleya :D
Powiedział kibic drużyny, która traktowała go jak trzeba i wykorzystała jego potencjał.
Powiedzmy sobie szczerze - Robben odżył dopiero u nas. Dopiero u nas był traktowany należycie, nikt nie jechał po nim, że po 3-4 meczach ma kontuzje, lekarze Bayernu zajęli się jego problemami z mięśniami jak trzeba. I odpłaca nam się za to należycie :) Jak sobie pomyślę, że wydaliśmy na niego śmieszne 24 mln...A kibice Realu już muszą w ogóle pluć sobie w brodę :P
SexyBitch pisze:Dla mnie troszke przegial . Czy tylko ja widzialem ze Rafael byl skoszony , zanim wykonal odwet czy to kamerzysta Polsatu zrobil mi psikusa , albo pol piwa ktore pilem mi zaszkodzilo ?
Wejście van Bommela było twarde, ale czyste. Faul Raffaela nadawał się za to minimum na żółtą kartkę, więc o czym tu dyskutować :?:
Morrow pisze:(nawet sobie pomyślałem, że w II wyleci albo on albo van Bommel)
Ja prawdę mówiąc myślałem o Badstuberze, który zupełnie nie dawał sobie rady z Valencią. Trzeba było przestawić Naniego (na którego szły wszystkie piłki po zejściu Rooneya) na prawą pomoc, to obie drużyny kończyłyby mecz w "10".
Morrow pisze:Zauważ, że w pierwszym meczu w Monachium nie zagra van Bommel i Badstuber.
W pierwszym meczu z Wami nie zagrali Schweinsteiger i Robben. Raczej większe osłabienie :wink: Van Bommela owszem niełatwo będzie zastąpić ze względu na jego pozycję lidera, ale Tymoszczuk pod względem umiętności gry w defensywie raczej od niego nie odstaje. Poza tym, jak miało zabraknąć van Bommela w jednym ze spotkań, to lepiej, że w pierwszym. Badstuber - po tym co pokazał wczoraj, to mały odpoczynek może mu dobrze zrobi. Contento wczoraj gorzej by nie zagrał, jakby co jest jeszcze Pranjic, a mozna też rozważyć przerzut Lahma na lewą obronę i wstawienie Altintopa na prawej. Także o to jestem spokojny :wink:
Chlopaczek pisze:Bayern powinien przejsc Lyon bo na papierze sa jednak silniejsi. Jednak tu wszystko zdarzyc sie moze.
Zgadzam się, wszystko się może zdarzyć. Małe ciekawostki - drugi raz w tej edycji spotkamy się z drużyną, z którą w poprzednim sezonie graliśmy w fazie grupowej (wcześniej z Fiorentiną) - w zeszłym roku wyniki 1:1 w Monachium i 3:2 w Lyonie dla Bayernu. Po drugie, jak ostatnio wygrywaliśmy LM, to też potykaliśmy się z Lyonem w fazie grupowej (1:0 w Monachium i 0:3 w Lyonie - po tym meczu Franz zmył wszystkim głowę tak skutecznie, że 2 i pół miesiąca później Effenberg podniósł Puchar :P ).

Cieszy mnie jeszcze jedna rzecz - wczoraj ewidentnie było widać jakie mamy braki (środkowy i lewy - zwłaszcza lewy! - obrońca) i myślę, że nawet awans do półfinału nie zamydli oczu naszym włodarzom co do koniecznych wzmocnień na tych pozycjach. A nie oszukujmy się - z taką defensywą mimo znakomitej siły ofensywnej nie mamy co oczekiwać zwycięstwa w LM.

Wróć do „Puchary Europejskie”