Poprzedni sezon w United Tevez miał słaby. W jednym meczu CC strzelił 4 bramki ale ogólnie nie grzeszył skutecznością. Miał przebłyski jak choćby zmiana z Tottenhamem i strzelił kilka ważnych bramek ale to nie był jego sezon. Miał trochę za długi język i lubił sobie popieprzyć od rzeczy ale w drużynie ponoć byli za nim, podobnie jak kibice. Odszedł jednak do City co dla kibiców MU jest takim samym brakiem szacunku jak dla kibiców Barcy odejście ich piłkarza do Realu. Potem Tevez miał jeszcze kilka głupich wypowiedzi i zachowywał się prowokacyjnie. Jako człowieka ciężko go szanować ale piłkarzem IMO był takim jakiego Manchesterowi teraz brakuje i pisałem o tym przed sezonem. 20 bramek i 7 asyst w lidze w 28 meczach musi robić wrażenie i wszelkie próby podważania umiejętności Argentyńczyka jakie miały miejsce wydają się w tej chwili niesłuszne bo City z powodzeniem i dużymi szansami na końcowy sukces walczy o 4 miejsce i LM. Podejrzewam, że jeśli trzeba by ocenić kto z piłkarzy lokalnego rywala ma największą w tym zasługę odpowiedź byłaby prosta.
W weekend ciężki wyjazd do Blackburn i pytanie czy damy radę. Trudno będzie wygrać to spotkanie, lepiej żeby Roo nie grał bo gracze Blackburn lubią pograć sobie w kości ale nie możemy stracić punktów bo to będzie oznaczało definitywne pożegnanie z nadziejami na obronę tytułu. Chelsea gra we wtorek u siebie Boltonem i sensacją byłby inny wynik niż zdecydowane zwycięstwo The Blues. Za to za tydzień możemy być świadkami najważniejszej kolejki sezonu. My gramy z City na wyjeździe, Chelsea jedzie na White Hart Lane. Tottenham i City będą się zabijać o punkty do ostatniej kolejki więc jeszcze może być ciekawie. Musimy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu co wydaje się cholernie trudnym zadaniem i liczyć na jakąś porażkę Niebieskich ale Chelsea też nie ma łatwo i mają przed sobą wspomniane Koguty a także wyjazd na Anfield w przedostatniej kolejce.



