Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: red85 » 08 kwie 2010, 15:28

Szybko zapominacie jak Tevez miał w tamtym roku problemy z celnym podaniem, z przyjęciem piłki, o dobrym strzale z dystansu nie wspominając. Pierwszy sezon miał dobry, ale obecny w wykonaniu Berbatova nie jest dużo gorszy(o ile w ogóle). To jest zawodnik, który musi się czuć gwiazdą, który musi być głaskany zewsząd bo inaczej będzie płakał, a w takim stanie trudno mu grać w piłkę. Po tym co u nas pokazał nie był wart 25 mln, nie był wart nawet 20.

To że gra w innej drużynie świetnie ma niewielkie znaczenie, bo u nas mógłby nadal wyglądać tak żałośnie jak w tamtym sezonie. Ogólnie, mało jest zawodników, którzy odchodzili z United i żałowałem.

Ok. Czyli sprzedajmy Berbatova i gramy 451. Kupujemy więc Benzeme, czy innego napastnika za 30-30 mln i sadzamy go na ławę ?
no chyba Allardyce nie zrobi krzywdy Fergusonowi w walce o tytuł ?
? Tak samo jak Bruce czy Mcleish ?

Wróć do „Anglia”