Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: (L)oczkerson » 08 kwie 2010, 16:03

Jak oceniacie grę Teveza to weźcie pod uwagę, że jego pozycję na boisku zabierał Berbatov na którego SAF stawiał nieustannie, sezon wcześniej gdy nie było Berbatova Carlos w United grał bardzo dobrze. W dodatku Tevez nie mógł grać regularnie i to musiało się odbijać na jego formie. W City też nie wymiatał od pierwszej kolejki. Potrzebował minut na boisku aż wreszcie po kilkunastu kolejkach się rozbujał.
Wszystkiemu winny Berbatov, który aktualnie pasuje do MU jak pięść do nosa. Gdy był Ronaldo można było grać na szpicy piłkarzem jedynie odgrywającym do partnerów, bo z flank szturmowali Rooney i Ronaldo. Teraz gdy na prawej flance jest Valencia, który dośrodkowuje ze skrzydła, a nie wchodzi do ataku, na środku potrzebny jest ktoś skuteczny czyli Rooney. Berba ani nie nadaje się dobrze na inną pozycję w 4-3-3 ani też nie nadaje się na zmiennika dla Rooneya.
Inna sprawa, że Tevez tak czy siak w United by się marnował, bo w ataku potrzebny jest zmiennik dla Roo, a nie taki kozak jak Carlitos.
Dla mnie United powinni sprowadzić sobie jakiegoś niezłego zmiennika dla Rooneya (nie Benzeme, Ville czy Dzeko) i inwestować w ofensywną pomoc, a Berba jako że nigdzie tak naprawdę nie pasuje (w systemie 4-3-3 oczywiści) należało by sprzedać. Może Tottenham się skusi. Oni lubią ściągać swoich ex do ataku.

Wróć do „Anglia”