Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 08 kwie 2010, 16:27

fieldy pisze:dobrze, że na krajowe też, bo jeszcze byśmy ich w użyciu nie zobaczyli :P ;)
:lol:

Jeśli chodzi o mecz z Benficą, to ja raczej szczególnie optymistycznie do niego nie podchodzę. Jeśli zagramy tak jak w niedzielę z Birmingham, to z LE możemy się pożegnać. Problemem jest także, wbrew pozorom, nieobecność Emiliano. Argentyńczyk grał w pierwszym spotkaniu z Portugalczykami słabo, ale niestety nie mamy żadnej alternatywy na lewej stronie. Zarówno opcja z Johnsonem na lewej i Carragherem na prawej, jak i z Aggerem na lewej i Kyrgiakosem w środku wydają się mocno ryzykowne. Powody? W przypadku opcji nr 1 największy problem to Jamie i jego szybkość (lub jej brak, jak kto woli). Boję się, że jeśli zobaczymy Anglika na prawej stronie, to Di Maria co chwile będzie miał okazję do dośrodkowania, podania czy strzału. Jeśli chodzi o drugą opcję, to tu ryzyko również istnieje. Agger na lewej stronie w Liverpoolu jeszcze nie grał, a Kyrgiakos... to Kyrgiakos, zawodnik przeciętny, który może mieć mnóstwo problemów z dynamicznymi zawodnikami portugalskiej drużyny, tym bardziej, że zwrotność czy przyspieszenie (podobnie jak w przypadku Carraghera) to nie są jego mocne cechy, a gra siłowa w europejskich pucharach nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem (ze względu na drobiazgowość i aptekarskie zachowanie sędziów), a jak wiadomo właśnie w tym Grek jest najlepszy.

Jeśli Benfica zagra tak jak ostatnio, to awans mają raczej w kieszeni.

Ja liczę przede wszystkim na obecność Aquilani'ego w pierwszym składzie, bo jak wiadomo Włoch wnosi do gry ofensywnej znacznie więcej niż Lucas (w sumie Brazylijczyk nic nie wnosi), jest graczem nietuzinkowym, bardzo dobrym technicznie, ze znacznie lepszym przeglądem pola. Taki piłkarz w momencie, gdy musimy gonić wynik jest niezbędnym elementem w pierwszym składzie. Liczę także na poprawę skuteczności, bo to ostatnio było naszą piętą Achillesową.

Kajo, Carlsberg był głównym sponsorem od 8 sierpnia 1992 roku. Prawie 18 lat (kupa czasu jak na sponsora).

Wróć do „Anglia”