Jeszcze odniose sie do SAF-a i jego zachowania odnośnie wczorańszego meczu. Nie wiem walimy brame na 3:0 a ten ani drgnie na tej ławce. Zupełnie inaczej niż po wygranych derbach z City. Miałem wrażenie, że Alexowi bardziej zależy na tym żeby Rooney'owi nic sie nie stało, niż na awansie drużyny. A po samym meczu oczywiście zwalił wine na cały świat a przecież wystraczyło zagrać konsekwenteniej i byłoby okej



