Sporządzając takie zestawienia (już pomijając, że są bardzo subiektywne) można by pewnie kilka lat temu dowieść tezy, że Ronaldo zawodzi przeciwko wielkim.
Berbatov w wielu ważnych meczach był sadzany na ławie, więc nie mógł chcąc nie chcąc tych goli strzelić dużo. O czym mamy mówić? O całokształcie. W poprzednim sezonie Barbatov był lepszy niż Tevez, a w tym gra jeszcze lepiej (szczerze mówiąc nie spotkałem jeszcze nikogo kto by twierdził inaczej i ja również jestem podobnego zdania). Oczywiście, że Tevez też potrafi wiele rzeczy robić świetnie, ale w tamtym sezonie pokazywał to bardzo rzadko. A w pierwszym sezonie nie był również znakomity - przynajmniej ja pamiętam, że oczekiwałem po następnym sezonie poprawy. Ty nie ? Bo zdaję się, że uważałeś podobnie.
Nie wiem również co kryjesz pod stwierdzeniem "świetne występy", ale w moim mniemaniu Berba zaliczył u dużo więcej niż kilka.
Zgadzam się oczywiście z faktem, że mając na uwadze fakt, że gramy 451/433 taki napastnik jak Berbatov jest nam niepotrzebny. Twierdze jednak, że tak samo byłoby z Tevezem, bo to nie jest zawodnik, który sprawdzał się u nas na szpicy. Tylko jeśli mamy grać dalej w wielu spotkaniach 442 i Berba ma nam kilkanaście bramek i asyst z tymi ponoć ogórkami, to ja bym go zostawił.


